Po osi która dzieli miasto na poły, pójdźmy rynkiem, ulicą 3-go Maja w stronę wschodniego bastionu.
Po drodze musimy zwrócić uwagę na duży budynek, zwany „Podkarpie“, który dawniej mieścił w sobie klasztor o. o. bonifratrów wraz z utrzymywanym przez nich …
A teraz spójrzmy na ratusz.
Pójdziemy najpierw tam, gdzie wszyscy mieszkańcy w podziwie ciągłym przechodząc zatrzymują się, a nawet w nocy zachodzić lubią — na rynek.
