I wróćmy znowu z dalekiej myślą wędrówki na rynek zamojski i wstąpmy na taras ratusza, skąd można całość wzrokiem ogarnąć.
A wzdłuż arkad posuwając się, śledzić trzeba uważnie piękne w liniach kamienne, renesansowo – barokowe portale prowadzące do wąskich, sklepionych …
A teraz spójrzmy na ratusz.
Pójdziemy najpierw tam, gdzie wszyscy mieszkańcy w podziwie ciągłym przechodząc zatrzymują się, a nawet w nocy zachodzić lubią — na rynek.
